mała chatka w górach skąpana w promieniach słońca, widok na rozpościerające się połoniny i kosz pełen pomysłów...
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze

ODWIEDZINY







"RR u Tiny"


"Zapisy do 19 grudnia!!!"


"Candy zapisy do 13.12."


"Candy zapisy do 16.12."


"Świąteczna wymianka u Lucynki do 25.11."


"Broszka za 67"


"SAL z Madame w tle"


"Wędrująca książka"


"SAL u Renaty"


"Candy na dobry początek losowanie zawsze 01"


"Candy Candy losowanie zawsze 14"


"Candy do 21.12"


"Dostałam wyróżnienie"

Lubię czytać
piątek, 18 lutego 2011

Doniczki są już za ciasne. Z niecierpliwością czekam na cieplejsze dni żeby móc wreszcie do woli pogrzebać w ziemi. Na razie pozostaje mi tylko wspominać zatrzymane na fotografii chwile z poprzedniego lata.


09:53, prawdziwadoris , Flora
Link Dodaj komentarz »

Już nie mogę się doczekać kiedy znowu zobaczę tak piękne miejsca. Moje wewnętrzne "ja" bardzo tego potrzebuje żeby sobie naładować baterie.


08:40, prawdziwadoris , Góry
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 lutego 2011

A to taki następny przerywnik w robótkach.

Trochę słodyczy dla mojego chorusa młodszego, z którym jestem teraz w domu.

Niestety oddałam blachę do mufinek a swojej jeszcze nie posiadam-muszę koniecznie zakupić, stąd piekły się dowolnie w pełnym słowa znaczeniu. Ale jak widać w samych foremkach też można a jeśli komuś specjalnie na wyglądzie nie zależy to z pewnością wystarczy taka opcja. Moim zdaniem najważniejsze żeby były smaczne, a te są...

Zaraziłam się mufinkowaniem....

Tu przepis:

250g mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

100g pokruszonej czekolady

75g cukru może być cukier puder

150ml mleka

100g rozpuszczoneo wystudzoneo masła

1-2 jajka

Składniki suche wymieszać

Mleko z masłem i jajkiem roztrzepać i powoli dodać do suchych, delikatnie wymieszać .

Piekarnik rozgrzać do 200 stopni C.

Nakładać do foremek. Piec  przez 20-25 min.

Tagi: mufinki
13:10, prawdziwadoris , Kulinarnie
Link Dodaj komentarz »

Troszkę pochwalę się ostatnimi projekcikami...

Wykonany z URWISÓW zeszytu specjalnego 2/2005 dla mojej młodszej córci....

Natomiast drugi sweterek jest tak naprawdę przeróbką trzech wzorów. W numerze Sandry znalazłam sukieneczkę dla dziewczynki, która była na karczku i postanowiłam ten karczek zmodyfikować na sweterek, wzór też był zgoła inny ale ja przerobiłam mój ulubiony "śpiącej księżniczki", do tego wszystkiego dołożyłam jeszcze warkocz na łączeniu rękawków... i takie tam moje dziełko powstało w miarę możliwości.

Wyszło bolerko do sukieneczek.

Tu natomast już wyrób dla mojej osoby na chłody jesieni...a że nie była strasznie chłodna to wypróbowany praktycznie dopiero zimą w domowych pieleszach...

Teraz na tapecie mam bezrękawnik, na jak widać powracające chłody, do użytku własnego. Wzór z Sandry 05/2002 oczywiście tradycyjnie po moich przeróbkach. Zawsze lubię pod górę więc wersja letnia zmieniła się w zimową, i fason także zmodyfikowany. Mam nadzieję, że uda mi się zrelacjonować postępy, zwłaszcza że początek na blogu niejako mam już za sobą. Oczywiście daleko mi do wprawionych bloogowiczów ale jakoś daję radę....

A tutaj pierwsza relacja z bezękawniczka...


10:30, prawdziwadoris
Link Komentarze (1) »

 

Przeglądając stronki z wzorami przez przypadek wpadłam na przepis na kurczaka pieczonego na butelce, tak pięknie wyglądał, że pozazdrościłam i postanowiłam zrobić sama. Rzeczywiście jest godny polecenia, szybki i bezproblemowy a smakuje wyśmienicie...
a teraz już się tylko pochwalę jak mój kurczaczek wyglądał...

Przeglądając stronki z wzorami przez przypadek wpadłam na przepis na kurczaka pieczonego na butelce, tak pięknie wyglądał, że pozazdrościłam i postanowiłam zrobić sama. Rzeczywiście jest godny polecenia, szybki i bezproblemowy a smakuje wyśmienicie...

a teraz już się tylko pochwalę jak mój kurczaczek wyglądał...

 

 

opcja po wyjęciu z piekarnika

09:24, prawdziwadoris , Kulinarnie
Link Komentarze (1) »
niedziela, 13 lutego 2011

Sabrina wydanie specjalne 3/2007 właśnie tam zobaczyłam ażur, który mnie zauroczył i dzięki temu powstał prezent dla córki...nadal jestem zauroczona tym wzorem i jak tylko skończę poprawiać zimową wersję komina w kolorze śliwkowym, zabieram się za szal i zarękawki dla siebie....

11:12, prawdziwadoris , Galeria
Link Dodaj komentarz »
sobota, 12 lutego 2011

Na początku niepewnie, ale będzie coraz lepiej.

Za wszystkie niedociągnięcia z góry przepraszam, postaram się poprawić.

Mam nadzieję, że niedługo będzie można powiedzieć, że trening czyni mistrza a nauka nie idzie w las.

Właśnie zaczyna się moja bajka z blogiem....


11:19, prawdziwadoris
Link Komentarze (3) »
1 ... 21 , 22