mała chatka w górach skąpana w promieniach słońca, widok na rozpościerające się połoniny i kosz pełen pomysłów...
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze

ODWIEDZINY







"RR u Tiny"


"Zapisy do 19 grudnia!!!"


"Candy zapisy do 13.12."


"Candy zapisy do 16.12."


"Świąteczna wymianka u Lucynki do 25.11."


"Broszka za 67"


"SAL z Madame w tle"


"Wędrująca książka"


"SAL u Renaty"


"Candy na dobry początek losowanie zawsze 01"


"Candy Candy losowanie zawsze 14"


"Candy do 21.12"


"Dostałam wyróżnienie"

Lubię czytać
środa, 31 sierpnia 2011

Toż to mnie dzisiaj zaskoczyła Haftka54.

Wracam sobie z pracy, jak to z pracy atu czeka na mnie paczuszka.

Łooo.

To dopiero niespodzianka.

W środku natomiast takie śliczności od Danieli.

Wszystko fajniusio zapakowane. Aż dech zaparło.

Moje zdjęcia nie oddają w pełni uroku tych pięknych rękodzieł.

A w tej oto karteczce milutkie słowa od ofiarodawczyni.

 

BARDZO CI DZIĘKUJĘ DANIELO ZA PIĘKNY PREZENT.

Zrobiło mi się tak cieplutko na sercu.

:)

W ramach skromnych podziękowań takie oto zdjątko dla Danieli.

Zakwitł jakby specjalnie dla Ciebie właśnie dzisiaj.


19:10, prawdziwadoris , Candy
Link Komentarze (4) »
wtorek, 30 sierpnia 2011

Wreszcie koniec remontów. Chaos malarski uprzątnięty. Mogę spokojnie usiąść i popatrzeć na czyste ściany. Takie to przyjemne odetchnąć.

A po odpoczynku trzeba było wziąć się za zaległości robótkowe. Troszkę tego narosło, zatem bez gadania usiadłam do maszyny i powstały trzy malutkie prezenciki.

Polecą niebawem do chętnych w zabawie "Podaj dalej".

Fotki oczywiście będą nieco później, bo cóż by to była za niespodzianka.

Pokażę jednak to co powstało z resztek materiału, a że był to len więc szkoda mi było wyrzucić nawet takie malutkie kawałki.

Takim to sposobem mam dwie poduszeczki na igiełki (średnica 5cm).

Staram się także dogonić moje RR-owe koleżanki i ruszyłam z rameczką kawową.

Jeszcze dwie wymianki i będę "gotowa na wszystko".


Dziękuję za wszystkie komentarze.

Moje Brzydactwa -dzięki za miłe słowa, zawsze uważałam, że jestem mało fotogeniczna dopiero od jakiegoś czasu pozwalam sobie robić zdjęcia. Do tej pory byłam raczej po drugiej stronie aparatu.

18:49, prawdziwadoris , Szycie
Link Komentarze (6) »
czwartek, 25 sierpnia 2011

Bez względu na sytuację podczas malowania zaglądałam do Was zaciekawiona co nowego zamieściłyście.

Chciałam sobie jakoś wynagrodzić moją przymusową bezczynność robótkową. 

Ale na oddech też trzeba było znaleźć miejsce i czas, więc pozwiedzaliśmy troszkę i pokazaliśmy dziewczynkom ciekawe miejsca.

Zatem ruszamy na wyprawę.

Miejsce pierwsze:

Przygotować się do temp. 9 stopni Celcjusza.

Witamy w Jaskini Raj.

Dalej już niestety bez aparatu.

A po wyjściu w dalszą drogę.

I wyłania się już obiekt do zwiedzania.

Zanim wybudowany został Wersal był to największy w Europie zamek.

Zamek Krzyżtopór w Ujeździe.

Krótki taniec. Może to i sala balowa kiedyś była?

Kto wie?

Obiekt częściowo w remoncie.

Dalej jedziemy.

Śliczny kompleks pałacowy w Kurozwękach.

Jest i mini zoo.

Oraz pierwsza założona w Polsce hodowla bizonów.

Czas wracać.

Kto przetrwał wycieczkę musi przybić piątkę z naszą ekipą.

 

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

Wracam kończyć remoncik i niebawem będę częstszym bywalcem swego bloga.

:)

20:32, prawdziwadoris , Takie życie
Link Komentarze (7) »
wtorek, 16 sierpnia 2011

Bardzo dziękuję wszystkim odwiedzającym mojego bloga. Wyświetlił się już na nim 300-tny komentarz. Za co szczególnie dziekuję.

Cieszy mnie jak wyrażacie swoje opinie.

Jak tylko mam chwilkę staram się tu wpadać i czytać co nowego u Was, oraz co nowego zostawiłyście u mnie.

 

 

Co do kwiatów:

emade76 - faktycznie to kroton, też nie przypuszczałam, że kwitnie. Zasadniczo jestem zwolenniczką kaktusów i sukulentów. Ten okaz dostałam od teściów więc chyba darowany z serca skoro zakwitł a nie robi tego często. Albo mu po prostu pasuje otoczenie.

 

 

A teraz jeszcze z innej beczki.

Zupełnie na jakiś czas bezrobótkowo będzie gdyż naszła mnie wena remontowa. Zatem z mężem uskuteczniamy malowanie przemeblowywanie.

Miało to dotyczyć tylko pokoju córek ale poszliśmy za ciosem i jest przedpokój, a niebawem będzie kuchnia. Całkowite odświeżenie. W przyszłym tygodniu, jak wytrzymamy, to i pokój czeka odnowa.

Jak to wszystko przeżyję to wrócę do robótek.

 

Pozdrawiam roboczo!!!

 

 

19:05, prawdziwadoris , Takie życie
Link Komentarze (4) »
sobota, 13 sierpnia 2011

Już wczoraj chciałam się pochwalić nowościami w moim domu, niestety awaria bloxa nie pozwoliła mi tego zrobić.

Jednak co się odwlecze to nie uciecze.

Chwalę się dziś.

Zawitały na moich kwiatach nieznane formy.

Zatem pochwalę się kwitnieniem, którego wcześniej w tym przypadku nie doświadczyłam.

Takie cosik pierzaste.

Jak to nazwać?

Może to i kwiatek. Pewnie tak.

 

Natomiast drugi kwitł wcześniej nieco inaczej a tym razem takie kwiatuszki prezentuje.

Najlepsze zostawiłam sobie na koniec.

Paczuszka niespodziankowa od  Emade76.

Magda jakiś czas temu otrzymała ode mnie gazetki robótkowe i to taki jej podzięks.

Jest super.

Bardzo wielką niespodziankę mi tą paczuszką sprawiła.

Podoba mi się ogromnie i serweteczka i hafcikowa zakładeczka.

Natomiast książeczka z wzorkami przyda mi się napewno.

Bardzo bardzo dziękuję Magdusiu za prezencik i pozdrawiam ciepło.

Sami zobaczcie jakie piękności:


13:01, prawdziwadoris , Flora
Link Komentarze (4) »
środa, 10 sierpnia 2011

Dzisiejszy i wczorajszy dzień nie należał do udanych, stąd trzeba było podjąć decyzję o poprawie humoru.

I stało się.

Zakupy w toku:

Twórczo mnie zainspirował obrazek kuchenny i torba letnia.

Następnie pomyślałam o przyszłości a w przyszłości niestety niedalekiej zima więc będą i robótki. W zamyśle kominy z grubej włóczki to i druty się przydadzą.

W Biedronce napatoczyły mi się takie oto dziurkacze.

Widziałam, że już parę blogowiczek się zaopatrzyło więc i ja też.

Wzorów było troszkę ale postanowiłam być nieugięta i poprzestać na jednym.

Na koniec zestaw pudełeczek bo poprzednim razem się sprawdziły więc znowu zakupiłam. Mulinek przybywa i innych przydasi też więc cieszy mnie, że jeszcze czekały na mnie te zestawy.

 


Humor troszkę poprawiony.

To taka mała rekompensata za tegoroczny brak wakacji.

!!!!

20:15, prawdziwadoris , Takie życie
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 08 sierpnia 2011

Już wczorajszego wieczoru chciałam pokazać skończony sweterek ale wyładowania atmosferyczne skutecznie mi to uniemożliwiły.

A właśnie wczoraj znalazłam wreszcie małą chwilkę między wkładaniem sałatki do słoików, holowaniem zepsutego auta i witaniem dzieci, które chwilowo wróciły z części wakacji.

Nawet dobrze, że wróciły bo sweter mógł od razu zostać przymierzony przez przyszłą właścicielkę.

W oryginale jest półgolf ale życzenie było żeby zrobić dekolt, no to jest.

I oczywiście żeby nie było tak prosto to wzór z jednej Sandry, natomiast moje ulepszenie czyli robótka od razu na okrągło spowodowała, że krój uległ modyfikacji i trzeba było się posiłkować innym numerem Sandry.

 

Oczywiście nie jest tak różowo bo jak młodsza zobaczyła to także zapragnęła, więc za chwilkę będę walczyć z drugim. Jednak odczekam moment bo na razie trwa spór czy ma być to taki sam kolor czy też inny.

Pożyjemy zobaczymy.

17:41, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Komentarze (3) »
sobota, 06 sierpnia 2011

Na działce czekała niemiła niespodzianka.

Niestety moje pomidorki nie wytrzymały napięcia.

No może nie tyle one co konstrukcja podtrzymująca.

Chyba, że ktoś im w tym pomógł. Tak też się czasami zdarza niestety, że odwiedzają nas i naszych sąsiadów jakieś "ktosie" rabusio -psusie.

Teraz to i tak nieważne. Fakt faktem robota czeka.

Ale od początku.

Miałam ci ja piękne krzaki pomidorów.

Tu jeszcze we wczesnej fazie wzrostu.

Później już było tylko lepiej i "chłopakom" śmigało się dość ostro w górę.

Natomiast dzisiaj zastał nas niemiły widok, mianowicie parę krzaków się połamało.

Niestety niedojrzałe moje malinówki i nie tylko trzeba było zebrać i...

i wyszło tego 6kg.

a takie dorodne były...

niepryskane samo zdrowie...

Więc teraz połączymy to wszystko i wyjdzie zdrowa sałatka z zielonych pomidorów.

A już myślałam, że będę miała troszkę wolnego czasu.

;)

15:08, prawdziwadoris , Kulinarnie
Link Komentarze (2) »