mała chatka w górach skąpana w promieniach słońca, widok na rozpościerające się połoniny i kosz pełen pomysłów...
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze

ODWIEDZINY







"RR u Tiny"


"Zapisy do 19 grudnia!!!"


"Candy zapisy do 13.12."


"Candy zapisy do 16.12."


"Świąteczna wymianka u Lucynki do 25.11."


"Broszka za 67"


"SAL z Madame w tle"


"Wędrująca książka"


"SAL u Renaty"


"Candy na dobry początek losowanie zawsze 01"


"Candy Candy losowanie zawsze 14"


"Candy do 21.12"


"Dostałam wyróżnienie"

Lubię czytać

Na drucikach

niedziela, 20 listopada 2011

Wzięły mnie chęci na robótki na drucikach.

Zbliżają się chłody to i ja się przygotowuję do zimna a raczej zaopatruję moje dziatki w ocieplacze kominowe.

Zamówienie wykonane latorośl zadowolona.

:)

W  kolejce czeka teraz coś dla mnie tylko jeszcze nie zdecydowałam w jakiej formie ma to "coś" być.

:)

Chciałam Wam pokazać również moje pierwsze pudełeczko.

Na razie co prawda tylko wieczko zostało zrobione ale niebawem powstanie reszta.

:):):)

12:31, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 08 sierpnia 2011

Już wczorajszego wieczoru chciałam pokazać skończony sweterek ale wyładowania atmosferyczne skutecznie mi to uniemożliwiły.

A właśnie wczoraj znalazłam wreszcie małą chwilkę między wkładaniem sałatki do słoików, holowaniem zepsutego auta i witaniem dzieci, które chwilowo wróciły z części wakacji.

Nawet dobrze, że wróciły bo sweter mógł od razu zostać przymierzony przez przyszłą właścicielkę.

W oryginale jest półgolf ale życzenie było żeby zrobić dekolt, no to jest.

I oczywiście żeby nie było tak prosto to wzór z jednej Sandry, natomiast moje ulepszenie czyli robótka od razu na okrągło spowodowała, że krój uległ modyfikacji i trzeba było się posiłkować innym numerem Sandry.

 

Oczywiście nie jest tak różowo bo jak młodsza zobaczyła to także zapragnęła, więc za chwilkę będę walczyć z drugim. Jednak odczekam moment bo na razie trwa spór czy ma być to taki sam kolor czy też inny.

Pożyjemy zobaczymy.

17:41, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Komentarze (3) »
piątek, 18 marca 2011

Malutki zajączek z poprzedniego wpisu ma 4 cm więc nie taki malutki - cóż to za wyzwanie.

Postanowiłam postarać się o jeszcze mniejsze - tym razem uzupełniłam braki zawieszki do swojego telefonu.

No i mamy maleństwo 2cm. Nie wiem czy uda mi się jeszcze coś mniejszego bo już tą zszyć to była masakra.

Biedonka już jest na swoim miejscu i idealnie współgra z obudową czarno-czerwoną.

Maksymalnie wykorzystuję wszystkie chwile na zwolnieniu, bo to jeszcze tylko do dzisiaj, w poniedziałek niestety do pracy czas. Dlatego wyciągnęłam Kotka niedawno kupionego i śmigam. Idzie mi jak po grudzie ponieważ nie lubię robić jak już za oknem coraz cieplej, chyba mam jakiś pstryczek w głowie--nie ma zimy nie robimy na drutach---ale kupione to trzeba spróbować.

Będzie to tunika dla córki. Wzór tradycyjnie w moim przypadku pozmieniany. Z damskiej bluzeczki z Sandry będzie tunika dla 10-latki. Oznaczenia schematu wzoru całkowicie pomieszane więc robię na czuja. Najgorzej będzie przy karczku, bo dość dużo tam różnych warkoczy.

Ale koniec gadania pokazuję zdjęcia:


Tagi: warkocze
08:42, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 28 lutego 2011

Jednak poddałam się ciekawości i mimo nieskończonego kompleciku wiosenno-jesiennego musiałam zacząć komin z włóczki z ostatnich zakupów. Pochłonęło mi to jeden dzionek ale skoro jeszcze zima mrozi musiałam go zrobić żeby zdążyć ponosić.

Tak wygląda mój kominek i zarękawki z HIMALAYA PADISAH -milusia włóczka.

Już dziś wypróbowany w drodze do pracy, nosi się świetnie. Ciekawi mnie kwestia zmechacenia, bo z mojego doświadczenia im milsze tym bardziej się mechaci. Miejmy nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie.

A tu powrót do odłożonej na bok robótki. Zarękawki już są szal w 1/4. Będzie dobrze.



19:02, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 lutego 2011

Tak jak sądziłam idzie jak po grudzie. Niestety podjęłam się walki, wyciągnęłam stare zapasy i muszę to skończyć. Prawie jak postanowienie noworoczne. Pierwszy zarękawek jest, drugi w drodze a i szal zaczęłam. Taki przerywnik od spadających oczek zarękawków, bo niestety wzór rozszerza sie podczas robienia. Wczoraj wieczorem zatem zastosowałam patent korka i jakoś leci.

Będę musiała się jednak pośpieszyć gdyż po wczorajszych zakupach czeka na mnie śliczna włóczka. Tak urzekł mnie kolor i ciekawość jak będzie wyglądać po przerobieniu, że mimo ilości 2 motków w zapasach sklepowych postanowiłam ją kupić. Miała być czapa dla córki ale chyba jednak będę samolubkiem i zrobię sobie komin. Córci w zamian kupiłam różowy "KOTEK" z którego będzie tuniczka. Ale najpierw walka z zestawikiem jesiennym bo muszę wytrwać w postanowieniu żeby nie zaczynać większej ilości robótek.

A tu moja melanżowa włóczka.

Troszkę zdjątko nie wyszło ale ani z lampą ani bez nie mogę oddać prawdy koloru. Może jak już wyrób będzie gotowy to zaprezentuję go w całej krasie.

07:52, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 lutego 2011

Przemogłam się do cienkiej włóczki i robię zestawik, o którym już wspominałam wcześniej - zarękawki i szal. Niestety nie przepadam za taką grubością więc pewnie będzie to długo trwało...


11:11, prawdziwadoris , Na drucikach
Link Dodaj komentarz »